Strona dla salonu fryzjerskiego

Strona salonu fryzjerskiego, na której cennik jest jasny

Zanim klientka umówi się na koloryzację, chce wiedzieć, ile mniej więcej zapłaci i czy trafi do właściwej osoby. Dobra strona salonu odpowiada na to, zanim ktoś do Ciebie zadzwoni.

Strona salonu fryzjerskiego Camille Coiffure w Lyonie z elegancką czcionką szeryfową i próbkami kolorów
Ginta zbudowała ją z jednego zdania po francusku: „salon de coiffure pour femmes a lyon, coupe couleur balayage, je m'appelle Camille”. Fikcyjny salon.

Co klienci sprawdzają, zanim zarezerwują wizytę

  • Cenę wyjściową usługi. „Cena ustalana indywidualnie” przy każdej pozycji sprawia, że ludzie zakładają najgorsze. Pokaż ceny „od” i jedno zdanie o tym, co wpływa na końcową kwotę: długość i gęstość włosów, a jeśli tak liczysz, także poziom stylisty (np. stylista, senior, top stylista).
  • Czy potrzebna jest konsultacja przed korektą koloru, przedłużaniem włosów albo dużą zmianą, i czy jest bezpłatna.
  • Próbę uczuleniową. Producenci farb do włosów zwykle zalecają test na skórze 48 godzin przed każdą koloryzacją (sprawdź instrukcję farb, których używasz). Jeśli Twój salon go wymaga, napisz o tym na stronie, żeby nowa klientka nie przyszła na farbowanie i nie musiała wracać do domu.
  • Kto w czym się specjalizuje: włosy kręcone, blondy, balayage, strzyżenie męskie, fryzury ślubne.
  • Twoje własne zdjęcia „przed i po” (za zgodą klientek i klientów).
  • Zasady salonu: odwoływanie wizyt, zaliczki, spóźnienia, dzieci.

Jakie sekcje powinna mieć strona salonu fryzjerskiego

  1. Początek strony: z czego słyniesz, w jakiej dzielnicy lub mieście jesteś i przycisk Umów wizytę.
  2. Cennik usług: strzyżenie, koloryzacja, zabiegi pielęgnacyjne, stylizacja, każda z ceną „od” i czasem trwania.
  3. Zespół: każda osoba ze zdjęciem, poziomem i specjalizacją.
  4. Koloryzacja wyjaśniona: konsultacja, próba uczuleniowa, co zmienia cenę.
  5. Galeria Twoich prac.
  6. Zasady, napisane życzliwie, ale jasno.
  7. Dojazd, godziny otwarcia i opinie.

Jeśli salon oferuje też zabiegi kosmetyczne (manicure, brwi, rzęsy), daj im osobną sekcję z własnym cennikiem, żeby klientka szukająca strzyżenia nie musiała przewijać listy zabiegów na paznokcie.

Błędy, które widzimy na stronach salonów

  • Ceny, z których nie wynika, czy zależą od stylisty.
  • Ani słowa o próbie uczuleniowej, więc pierwsza wizyta na koloryzację zaczyna się od rozczarowania.
  • Przycisk rezerwacji, który otwiera wolną stronę z cudzym logo.
  • Formularz rezerwacji, który zbiera imię, telefon i e-mail, ale nie ma polityki prywatności. Zgodnie z RODO osoba, która podaje swoje dane, musi wiedzieć, kto je przetwarza i po co.
  • Pytania o alergie i choroby w formularzu na stronie. To dane o zdrowiu: nie zbieraj ich przez internet, zapisz je w salonie.

Jak klienci znajdą salon w okolicy

Ludzie szukają po prostu „fryzjer” albo „salon fryzjerski” z nazwą miasta lub dzielnicy. Dlatego nazwa miejscowości powinna pojawić się na stronie słowami, a nie tylko na mapie. Załóż lub uzupełnij Profil Firmy w Google: wybierz najlepiej pasującą kategorię (np. „Salon fryzjerski”), nie dodawaj zbyt wielu kategorii i wstaw link do rezerwacji. W danych strukturalnych salon fryzjerski to HairSalon (albo BeautySalon, jeśli główną działalnością są zabiegi kosmetyczne). Ginta dodaje je sama, wyłącznie z danymi, które podasz.

Jak to działa w Ginta

Opisz salon jednym zdaniem, odpowiedz na pytania, a strona działa w około minutę. Potem napisz na przykład: „dodaj rezerwacje online z tymi usługami i cenami…, i trzy stylistki: Ania robi koloryzację, Kasia i Marta strzyżenie”. Każda osoba może mieć własne usługi i godziny pracy. Klientka wybiera stylistkę, widzi wolne terminy i dostaje e-mail z potwierdzeniem oraz plikiem do kalendarza. Rezerwacje online są w płatnych planach; galerię i ogłoszenia (np. o urlopie) masz na każdym planie i zmieniasz je w panelu Ginta, bez zużywania kredytów.

Jeśli korzystasz już z aplikacji do rezerwacji, np. Booksy, nie musisz jej zmieniać: poproś, żeby przycisk Umów wizytę prowadził do Twojego profilu. Politykę prywatności dodasz jedną wiadomością: „dodaj politykę prywatności”. AI napisze ją po polsku na podstawie tego, czego strona używa, a Ty uzupełnisz dane firmy i sprawdzisz treść.

Pytania

Czy salon powinien pokazywać ceny, skoro każda koloryzacja jest inna?

Tak: pokaż ceny „od” i wyjaśnij, co je zmienia (długość, gęstość włosów, poziom stylisty). Klienci wolą zobaczyć cenę wyjściową niż „cenę do ustalenia”, a mniej osób będzie dzwonić tylko po to, żeby zapytać o koszt.

Jak najlepiej przyjmować rezerwacje online?

Prowadź jeden kalendarz, podlinkuj go ze strony i z Profilu Firmy w Google, a zasady odwoływania wizyt pokaż przed potwierdzeniem rezerwacji. Rezerwacje w Ginta obsługują usługi, stylistów, przerwy i dni wolne; jeśli wolisz zostać przy swojej aplikacji, strona może do niej linkować.

Czy każda stylistka potrzebuje osobnej podstrony?

Zwykle nie. Większości salonów wystarczy sekcja „Zespół” ze zdjęciem, poziomem i specjalizacją każdej osoby.

Czy Instagram wystarczy zamiast strony?

To świetna galeria, ale nie pokazuje jasno cen, zasad i rezerwacji, a profil na Instagramie nie wyświetli się w Google na hasło „fryzjer” z nazwą Twojego miasta tak jak strona. Używaj obu i podlinkuj je do siebie nawzajem.

Czy strona salonu może być po polsku?

Tak. Pisz do Ginty po polsku, a strona będzie po polsku. Edytor Ginta też jest po polsku.

Twoja strona w około minutę

Opisz swoją firmę jednym zdaniem. Później zmienisz wszystko, po prostu prosząc o to w czacie.

Stwórz swoją